
Wprawdzie ludzie są już przyzwyczajeni do atakujących ich ze wszystkich stron szyldów, banerów i plakatów do tego stopnia, że rzadko kiedy zwracają na nie uwagę, jednak reklama zewnętrzna ma na nich ogromny wpływ. Nie chodzi wcale o zachęcanie ich do kupowania, glosowania czy korzystania z usług konkretnych firm. Wpływ reklamy zewnętrznej przejawia się przede wszystkim w naszym języku. Hasła reklamowe, będące nieodzowną częścią plakatów i billboardów, są na tyle chwytliwe, że ludzie je sobie przyswajają i potrafią stosować w formie choćby parodystycznej. Slogany wyborcze również wchodzą do obiegu językowego, często nawet są bardziej rozpoznawalne niż partie, które za nimi stoją. Wszelkie tego typu krótkie formułki stają się częścią tzw. trzeciej rzeczywistości, ciesząc się ogromną popularnością w danym momencie dziejowym. Niektóre z nich mogą z czasem przejść do drugiej rzeczywistości, czyli stać się stałym elementem danej kultury (stąd często biorą się neologizmy czy nowe związki frazeologiczne).