
W dobie dominacji mediów (zwłaszcza telewizji i Internetu) niesłabnącą popularnością w marketingu politycznym cieszy się reklama zewnętrzna. Zawsze w czasie kampanii wyborczych miasta są wręcz oklejone plakatami, z których na przechodniów spoglądają z uśmiechami na twarzach politycy poszczególnych partii. Równie częstym zjawiskiem są ogromne billboardy, na których zazwyczaj osoba będąca „twarzą" kampanii swojej partii zachęca do oddania na nią głosu. Billboardowe slogany witają spieszących do pracy wyborców każdego ranka i żegnają wracających do domów późnym popołudniem. Specjaliści od marketingu politycznego wiedzą, że muszą się spiąć na wyżyny swej pomysłowości, aby przyciągnąć uwagę elektoratu, dlatego reklama zewnętrzna o tematyce politycznej w niczym nie ustępuje efektownością reklamom kredytów czy proszków do prania. Dowodzi to, że polityka, podobnie jak sprzedaż, jest walką o zwykłego człowieka.